Moje dobre(?) praktyki z sensorami FSL2

Ostatnio dość często zaglądam na grupę FreeStyle Libre Polska na Facebooku. Moje pierwsze wrażenie to wielkie zdziwienie, że ta wiele osób narzeka na FSL2. Owszem, jest trochę ciekawych  i wartościowych postów, ale naprawdę mam wrażenie, że większość użytkowników tylko narzeka.
Skąd to się bierze? Czy naprawdę tak bardzo lubimy krytykować i szukać wad, a tak rzadko dzielimy się pozytywnymi opiniami? Jakoś trudno mi jednak uwierzyć, że ktoś np. reklamuje co drugi sensor. Co może być przyczyną? Czy brak wiedzy o tym,  jak stosować sensory? Może warto poczytać w Pomocy? Choć mam też podejrzenia, że w niektórych przypadkach przyczyna może być całkiem inna i bardzo banalna:
Refundacja wyrobów medycznych

Ja akurat jestem bardzo zadowolona z FSL2. Stosuję je od prawie 3 lat, gdy weszły do refundacji NFZ. Przede wszystkim mając ciągłą kontrolę nad poziomem glikemii odzyskałam spokój. Bardzo boję się hipoglikemii (to już prawie fobia), a teraz nie kłuję już co chwilę palców, nie podnoszę „na zapas” poziomu glikemii wychodząc z domu – po co, przecież wystarczy spojrzeć na ekran telefonu. Efekty widać również w badaniach krwi – wyniki znacząco mi się poprawiły.
Owszem, też mi się zdarzyły 3 reklamacje przez ten okres. Dwa razy na samym początku – choć mam wrażenie, że wtedy była to w dużej mierze moja wina. Trzeci raz – w tym roku we wrześniu. Wówczas rzeczywiście sensor mi się nie uruchomił. Sama reklamacja – szybko, sprawnie i uprzejmie. Po 2 dniach nowy sensor był już u mnie.

Wprawdzie nie czuję się ekspertką, ale po prawie 3 latach stosowania sensorów FSL2 mam już swoje doświadczenie.
Podstawowe zasady, które stosuję to:

    • sensory zakładam na przemian raz na prawą, a raz na lewą rękę;
    • przed założeniem sensora myję wodą z mydłem miejsce na nowy, przecieram gazikiem z alkoholem (spory ich wybór jest na stronie diabetyk24.pl) . Czekam kilka minut i gdy alkohol już wyparował – zakładam nowy sensor;
    • nowy sensor zakładam mniej więcej 0,5 godziny przed zakończeniem pracy starego sensora. Stary skanuję na 1, 2 minuty przed zakończeniem, a zaraz potem nowy;
    • nie wchodzę pod prysznic przez pierwszą dobę po założeniu sensora – kiedyś niestety odkleił mi się sensor po kąpieli kilka godzin po założeniu;
    • latem dodatkowo naklejam plaster, chcąc dodatkowo zabezpieczyć sensor;
    • unikam spania na ręce, na której mam założony sensor. Taki przyciśnięty sensor szybko pokazuje bardzo niski poziom glikemii i włącza się alarm. Gdy się to zdarzy odczekuję chwilę, rozluźniam rękę i gdy poziom się nie podnosi – ewentualnie sprawdzam glukometrem;
    • w moim przypadku – wskazanie sensora jest na ogół niższe
      o ok.10-20 mg/dL niż na glukometrze. Ta różnica nie jest jednak niczym dziwnym – pomiar z krwi i z tkanki podskórnej to jednak są różne pomiary. Tym bardziej, że sensor jest opóźniony mniej więcej o 15 minut (czas na przeniknięcie krwi do tkanki);
    • często skanuję sensor, dopisując w notatkach wstrzykniętą insulinę, ilość węglowodanów w posiłku i ewentualnie inne uwagi;
    • zdarza się, że pojawia się alarm Zanik sygnału. Wówczas odczekuję, z reguły po chwili nowy odczyt szybko pojawia się na ekranie. Czasem dodatkowo skanuję. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby wyłączył się przez to przed czasem.

Generalnie jestem zadowolona z sensorów FSL2, to naprawdę świetne, ułatwiające codzienne życie rozwiązanie.
Choć teraz stoi przede mną spore wyzwanie – zmiana telefonu. Dzień po założeniu ostatniego sensora stałam się posiadaczką nowego smartfonu. Ten model pojawił się na rynku latem tego roku, jeszcze nie do końca wiadomo jak będzie działać. Trochę się boję, gdyż oczywiście to Android w wersji 16. Na szczęście nie Samsung – tu podobno jest najwięcej problemów.
Zadzwoniłam na infolinię firmy Abott i uzgodniłam co i w jakiej kolejności powinnam zrobić. Trzeba przyznać, że konsultantka naprawdę konkretnie i rzeczowo odpowiadała na moje pytania, pełen profesjonalizm.
Teraz czekam na koniec działania sensora, nowy postaram się uruchomić już na nowym smartfonie. Oczywiście podzielę się tu czy i jak poszło.

 

Aplikacja LibreLink – c.d.ustawień

Kolejne ustawienia aplikacji LibreLink to:

Ustawienia

kliknij, aby powiększyć
      • Jednostka miary

Ustawienia automatyczne, bez możliwości zmiany.

      • Ustawienia raportu 
        kliknij, aby powiększyć

        Tu można ustawić zakres dopuszczalnej glikemii, uznawanej za normę i oznaczonej kolorem zielonym w aplikacji.
        Można tu zmienić wartości – u mnie są to ustawienia domyślne czyli 70-180 mg/dL

      • Jednostki węglowodanowe
        kliknij, aby powiększyć

        Ja korzystam tu z wymienników węglowodanowych,
        z przelicznikiem 10g węglowodanów=1 WW.

      • Dźwięki przy skanowaniu
        kliknij, aby powiększyć

        Standardową opcją są tu dźwięki i wibracja. Moim zdaniem – warto ją stosować. W ten sposób mamy kontrolę, czy czujnik został dobrze zeskanowany, słyszymy to.

      • Czytanie tekstu
        kliknij, aby powiększyć

        Po zeskanowaniu sensora, odzywa się głos informujący o poziomie glukozy. Dla osób mających problem ze wzrokiem – na pewno bardzo przydatna opcja.

 

 

 

 

Aplikacja LibreLink – dodatkowe ustawienia

Kolejne ustawienia i opcje aplikacji LibreLink:

kliknij, aby powiększyć

Mamy tu:

    • Wstrzykiwacze insuliny

      kliknij, aby powiększy

      nie stosuję, więc nie mam żadnej praktycznego wiedzy na ten temat

      • Podłączone aplikacje
        kliknij, aby powiększyć

        Korzystam tylko z LibeView. Mam tu podłączonego mojego lekarza diabetologa.

        kliknij, aby powiększyć

        Gabinety specjalistów mają jakieś swoje numery (mój wpisał mi tu mój lekarz). Gdy przychodzę na wizytę – na ekranie komputera widzi wszystkie odczyty i statystyki sensora.
        Wcześniej, gdy jeszcze nie używałam sensorów, podłączał do komputera mój glukometr, ale tam jednak było zdecydowanie mniej danych.

        • Przypomnienia
          kliknij, aby powiększyć

          To ustawienie jest związane z alarmem Timer przeterminowany, zeskanuj sensor. Wprawdzie teraz dane z sensora są pobierane automatycznie co 1 minutę (kiedyś tak nie było), ale u mnie zostało przyzwyczajenie i mam ustawione przypomnienie, aby raz na 8 godzin zeskanować sensor.

kliknij, aby powiększyć

Klikając w znaczek wskazany strzałką, można ten czas zmienić:

kliknij, aby powiększyć

Zmieniając ten czas warto jednak pamiętać, że Timer działa przez całą dobę i jeżeli ustawimy go np. na 4 godziny – w nocy nas też obudzi alarm.

Kolejne ustawienia aplikacji – w następnej notce.


Zasada 15 na 15

W poprzedniej notce zachęcałam do wzięcia udziału w webinarze Lato diabetyka. Dla mnie był to już kolejny webinar, z każdego wyniosłam coś dla siebie. Tym razem również i to pomimo tego, że nie wybieram się na żadne zagraniczne wojaże i mało interesują mnie procedury przewozu różnych niezbędnych diabetykom akcesoriów (dla zainteresowanych to na pewno bardzo ważne) .
W trakcie webinaru padły jednak słowa o zasadzie 15 na 15 przy hipoglikemii czyli 15g węglowodanów co 15 minut. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, więc później, już po webinarze, zaczęłam szukać w sieci i faktycznie znalazłam.

Zasada 15 na 15 polega na:

  • 15 gramów węglowodanów: Gdy poziom cukru we krwi spadnie poniżej 70 mg/dL (3.9 mmol/L) lub gdy występują objawy hipoglikemii, należy spożyć 15 gramów szybko działających węglowodanów. Przykłady takich węglowodanów to:
      • Glukoza w tabletkach (zwykle 3-4 tabletki)
      • Pół szklanki (około 120 ml) soku owocowego (np. jabłkowego, pomarańczowego)
      • Pół szklanki napoju gazowanego (nie dietetycznego)
      • Łyżka stołowa miodu lub syropu klonowego
      • Kilka landrynek
  • 15 minut odczekania i ponowny pomiar: Po spożyciu węglowodanów należy odczekać 15 minut, a następnie ponownie zmierzyć poziom cukru we krwi.
    Powtórzenie w razie potrzeby: Jeśli po 15 minutach poziom cukru nadal jest niski (poniżej 70 mg/dL lub objawy utrzymują się), należy powtórzyć spożycie kolejnych 15 gramów węglowodanów i ponownie odczekać 15 minut, a następnie zmierzyć cukier. Należy powtarzać ten proces, aż poziom cukru wróci do normy.

Moim zdaniem, jest to całkiem rozsądne. Mam silny lęk przed hipoglikemią i gdy nagle zaczyna mi spadać cukier, wpadam wręcz w panikę i gwałtownie rzucam się na coś słodkiego. Tak, wiem, że musi to chwilę potrwać, zanim zobaczę efekty, ale racjonalne myślenie mam w takich chwilach wręcz wyłączone.
I doprowadzam do bardzo wysokiego wzrostu glikemii.

Na szczęście teraz mam sensor FreeStyle Libre 2 i jest zdecydowanie łatwiej. Na bieżąco, co minutę widzę co się dzieje. To z pewnością korzystnie wpływa na nerwy i pozwala na podjęcie bardziej skutecznych działań, bez przesady w drugą stronę.

Codzienne posiłki cukrzyka

Codzienność każdego diabetyka – co i w jakich ilościach jeść, żeby utrzymać we względnej normie poziom glikemii? Nie jest to wcale takie proste, szczególnie gdy brakuje czasu, chęci i możliwości przygotowywania posiłków. Cóż, kuchnia to nie jest moje królestwo, zupełnie mnie nie bawi celebrowanie przyrządzania tego, co jem. Oczywiście, biorę pod uwagę ograniczenia spowodowane chorobą i nie jest mi wszystko jedno, co jem – pilnuję poziomu cukru, ale z pewnością nie są to żadne specjalne potrawy. Nawet nie mam żadnej książki z dietą dla diabetyków.

Kilka tygodni temu zmobilizowałam się i wzięłam udział w zorganizowanym przez firmę Abott webinarze na temat diety w cukrzycy. Był ciekawy, choć mam wrażenie, że adresowany bardziej do osób z cukrzycą typu 2 – czyli nie dla mnie. Trochę brakowało mi powiązania: wstrzykuję insulinę i zjadam konkretną ilość wymienników węglowodanowych. Choć nauczyłam się czegoś ważnego dla mnie. Mam zwyczaj, że do śniadania zawsze dodaję albo owoc albo jogurt. Przed samym posiłkiem wstrzykuję insulinę (biorę Liprolog). Ostatnio często mi się zdarzało, że mniej więcej po godzinie – znacznie spadał mi poziom cukru. Wyglądało to tak, jakby insulina już działała, natomiast posiłek jeszcze nie. Nawet rozważałam czy da się brać insulinę nie przed ale po posiłku, ale lekarz wybił mi to z głowy. Rozwiązanie znalazłam właśnie w trakcie webinaru. Okazało się, że istotne jest nie tylko co, ale i w jakiej kolejności się zjada. Ostatnio stosuję metodę, że najpierw zjadam deser (czyli owoc, jogurt itp.), a dopiero potem całą resztę. Sprawdza się, polecam.


Kontrola poziomu glikemii

Właśnie mija rok od czasu, gdy zaczęłam stosować sensory FreeStyle Libre2. Czuję się doświadczoną użytkowniczką, choć i tak ciągle obiecuję sobie, że w końcu znajdę czas na udział w webinarze firmy Abott. Kto wie, czego jeszcze mogę się dowiedzieć?
Zdecydowanie jestem wielką zwolenniczką ich stosowania, tym bardziej, że widzę efekty. Rok temu o tej porze mój poziom hemoglobiny glikowanej HbA1c wynosił 7,8%, teraz – 7%.
To duża zmiana i bardzo mnie cieszy. Wyraźnie poprawiła się też moja psychika – na bieżąco widzę jaki mam poziom cukru, czy i jak warto reagować. Biorąc pod uwagę, że panicznie boję się hipoglikemii – przestałam „na zapas” doładowywać sobie węglowodany. No i efekty widać.
I wprawdzie samo skanowanie sensora telefonem nie jest żadnym wielkim wysiłkiem, to automatyczne pobieranie wyników co minutę jeszcze bardziej ułatwia życie.
Polecam każdemu, kto ma cukrzycę, naprawdę warto.

Pozytywne efekty stosowania sensorów

Swój pierwszy sensor FSL2 założyłam pod koniec kwietnia br. Dwa tygodnie temu robiłam badania, tydzień temu byłam u diabetologa. Mój wskaźnik hemoglobiny glikowanej HbA1c spadł o 0,5%.
Spełniam kryteria, mam dalszą refundację NFZ. Na najbliższe 6 miesięcy 13 sensorów. Część już do mnie dotarła:

Cieszę się bardzo. Nie chodzi mi tylko o to, że jednak łapię się na refundację, ale przede wszystkim tego, że faktycznie coraz lepiej wychodzi mi walka z cukrzycą. Jest to zasługa właśnie stosowania sensorów. Mogę naprawdę na  bieżąco kontrolować poziom cukru. Wcześniej, szczególnie przed większym wysiłkiem fizycznym,  wołałam podnieść sobie tak na wszelki wypadek poziom cukru, żeby nie dopuścić do hipoglikemii. Teraz, pomiar mogę wykonywać co kila minut i reagować tylko wtedy, gdy naprawdę jest potrzeba, a nie na zapas. Naprawdę widać efekty.
Polecam każdemu, kto ma taką możliwość.

Poziom glikemii

Jaki poziom cukru we krwi jest prawidłowy? Właściwie to chyba nie ma jednej odpowiedzi. Na pewno inny jest dla człowieka zdrowego,
z prawidłowo funkcjonującą trzustką, a inny u diabetyka. W moim przypadku lekarze kazali mi pilnować poziomu cukru w granicach 110-140 mg/dL. Po posiłku – nie więcej niż 160 mg/dL.
Staram się tego trzymać, choć z różnymi efektami. Na pewno dużo lepiej mi wychodzi od czasu, gdy mam założony sensor do pomiaru glikemii. Bez ciągłego kłucia palców mogę dużo częściej sprawdzać cukier i odpowiednio reagować.

Hiperglikemia – bardzo wysoki poziom cukru. Spowodowany z reguły jedzeniem (za dużo węglowodanów), zbyt małą dawka insuliny.
Co to oznacza w praktyce? Rzadko, ale zdarzyło mi się przekroczyć 300 mg/dL. Mój glukometr wówczas od razu każe mi się skontaktować z lekarzem. Nie robię tego, właściwie oprócz poddenerwowania nie odczuwam nic specjalnego. W takiej sytuacji biorę 2,3 jednostki insuliny szybkodziałającej, staram się wypić 1-2 szklanki wody, żeby trochę wypłukać ten cukier i trochę poćwiczyć. Z reguły dość szybko cukier spada.
Tak przy okazji – diabetolog zawsze mi przypomina, żeby na co dzień, w ciągu dnia dużo pić. Ma to znaczenie szczególnie latem, podczas upałów. W odwodnionym organiźmie krew jest gęstsza i wzrasta poziom cukru.

Hipoglikemia – poziom cukru poniżej normy. Uznaje się tu poziom cukru poniżej 70 mg/dL. Mój rekord to 39 mg/dL, na szczęście nie byłam wówczas sama, gdyż faktycznie bardzo się trzęsłam, byłam spanikowana i nie mogłam nic zrobić.
Hipoglikemia jest groźniejsza niż hiperglikemia i trzeba o tym pamiętać, starając się od razu reagować. Mam w domu glukozę w wstrzykiwaczu, jeszcze nigdy nie stosowałam. Gdy cukier mi za bardzo spada, piję Colę, jem słodki cukierek itp.
Przyczyną hipoglikemii jest teoretycznie zbyt duży wysiłek i/lub za mało węglowodanów w stosunku do pobranej insuliny. W moim przypadku przyczyny gwałtownego spadku cukru są właściwie niezrozumiałe i teoretycznie niemożliwe, ale glukometr pokazuje swoje. Od 3 lat mam już praktycznie jakąś fobię na punkcie hipoglikemii, o szczegółach napiszę w osobnej notce.
Nie chcę zapeszać, ale ostatnio jest lepiej.

 

FreeStyle Libre 2 – zasady refundacji NFZ

Sensory FSL 2 można bez problemu kupić tu:
FreeStyle Libre 2
To bezpieczna strona producenta. Koszt jednego sensora to 280,50zł, więc całkiem niemało. Działa dokładnie 14 dni (czas jest na bieżąco odliczany, na samym końcu w minutach) i wyłącza się, więc z wyjątkiem lutego, 2 sensory nie wystarczą nawet na  miesiąc. Cóż, 600zl miesięcznie to jednak jest wydatek i z pewnością dla wielu osób stanowi znaczną barierę.

Na szczęście od stycznia 2023r. NFZ rozszerzył refundację.
W ramach refundacji sensory można kupić tylko przez stronę:
diabetyk24.pl
Obecnie przysługuje ona:

    • dzieciom w wieku 4-18 lat z cukrzycą typu 1 lub 3.
      Odpłatność 20% – 51zł
    • osobom powyżej 18. roku życia wymagającym minimum 3 wstrzyknięć insuliny w ciągu doby (intensywna insulinoterapia).
      Odpłatność 30% – 76,50zł
    • kobietom w okresie ciąży i połogu wymagającym insulinoterapii.
      Odpłatność 30% – 76,50zł
    • Osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności ze względu na wzrok, leczonym insuliną.
      Odpłatność 30% – 76,50zł

Ja  łapię się na opcję drugą. Diabetolog przepisał mi w kwietniu po 2 sensory na miesiące kwiecień – sierpień. Pod koniec sierpnia mam kolejną wizytę i wówczas zobaczymy co dalej. Czeka mnie wymagana przez NFZ kontrola poziomu glikemii. Warunki do spełnienia to:

    • TIR (time in range) w zakresie 70-1800 mg>70%
    • HbA1c poniżej 7,5%
    • aktywność czujnika przez co najmniej 75% czasu

Na dzień dzisiejszy spełniam tylko ten ostatni warunek, ale mam jednak nadzieję, że uda mi się utrzymać i przedłużyć refundację. Wprawdzie teoretycznie jest jeszcze furtka: indywidualne cele terapeutyczne określone przez lekarza, ale to tak niejednoznaczny warunek, że w zasadzie wszystko da się dopasować. Obawiam się, że tu NFZ może patrzeć przez lupę, a nie chciałabym, aby mój lekarz ponosił za mnie jakieś kary finansowe.
W każdym razie wyraźnie widzę, że moja glikemia poprawia się z każdym dniem, a korzystam z sensora dopiero niespełna 2 miesiące. Na pewno jestem dużo spokojniejsza – to naprawdę wielki plus.

 

Sensor FreeStyle Libre 2

FreeStyle Libre 2 to jeden z najbardziej znanych sensorów do pomiaru poziomu glikemii. Owszem, są też inne, ale ten jest akurat najbardziej znany.
Można o nim poczytać tu:

FreeStyle Libre 2

Od strony praktycznej – zamiast kłuć palce i sprawdzać poziom cukru glukometrem, w dowolnym momencie skanujemy sensor i sprawdzamy glikemię. Proste, łatwe i przyjemne.
Nawet nie trzeba mieć czujnika – wystarczy smartfon z funkcją NFC. Pomiar jest wykonywany co minutę, skanowanie ściąga dane do aplikacji i np. wstając rano można zobaczyć, jak kształtował się poziom glikemii w poszczególnych godzinach nocy.

Czytając te wszystkie zalety już od dawna przymierzałam się do sprawdzenia, ale wcześniej odstraszała mnie cena. 280zł na 2 tygodnie (sensor działa dokładnie 14 dni od uruchomienia) to jednak spore miesięczne obciążenie. Na szczęście od stycznia 2023r. jest refundowany – 30% to 76,10zł za jeden sensor, więc jest w zasięgu moich możliwości. W miesiącu kwietniu założyłam pierwszy sensor. Od razu mam sporo spostrzeżeń i chcę się nimi podzielić, wymienić doświadczeniami.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie.