FreeStyle Libre 2 – kontynuacja refundacji

Warunki kontynuacji zlecenia (dla uzyskania kolejnej refundacji):

  • Regularność korzystania z sensora:
    Aktywność czujnika przez co najmniej 75% czasu w okresie korzystania z refundowanych sensorów (lub w przedziale ostatnich 3 miesięcy w przypadku braku dostępu do pełnego okresu użytkowania ze względów technicznych).
  • Ocena kontroli glikemii:
      • TIR (Time In Range) w zakresie 70-180 mg/dl > 70% czasu, LUB
      • HbA1c poniżej 7,5%, LUB
      • Inne indywidualnie określone cele terapeutyczne we współpracy z lekarzem.
      • Ocena kontroli glikemii następuje po upływie minimum 4 miesięcy od daty rozpoczęcia realizacji zlecenia, maksymalnie po 6 miesiącach.
  • Limit refundacji pasków do glukometru:
      • Dla większości grup (np. R.05.02): średnio miesięcznie nie więcej niż 25 sztuk pasków w okresie do 6 miesięcy poprzedzających wystawienie kolejnego zlecenia (z wyłączeniem miesiąca realizacji pierwszego zlecenia).
      • Dla dzieci (R.05.01.01), kobiet w ciąży (R.05.01.02) oraz osób niewidomych (R.05.01.03): średnio miesięcznie nie więcej niż 50 sztuk pasków.
      • Brak przestrzegania limitów pasków może skutkować utratą możliwości kontynuacji zlecenia na system FreeStyle Libre 2 przez pół roku.
  • Brak jednoczesnego korzystania z innych systemów ciągłego monitorowania glikemii w czasie rzeczywistym.

Jak uzyskać refundację?

    • Wizytę u uprawnionego lekarza:
      Zlecenie na wyroby medyczne może wystawić lekarz posiadający specjalizację w dziedzinie diabetologii, endokrynologii (w tym dziecięcej), pediatrii, chorób wewnętrznych (zatrudniony w poradni lub na oddziale diabetologii), położnictwa i ginekologii (dla kobiet w ciąży), geriatrii, kardiologii, a nawet lekarz POZ.
    • Weryfikacja i potwierdzenie zlecenia przez NFZ:
      np. za pośrednictwem platformy eZWM.
    • Realizacja zlecenia: W sklepach medycznych posiadających umowę z NFZ (również online).

Ja zawsze zamawiam sensory przez stronę diabetyk24.pl 
Wprawdzie podobno w niektórych stacjonarnych aptekach/sklepach medycznych też można je dostać, ale nie jest to reguła i zawsze lepiej sprawdzić wcześniej.
W diabetyk24.pl trwa to ok.2-3 dni i kurier przywozi sensory do domu.
Po złożeniu zamówienia – najpierw jest ono weryfikowane w NFZ.

Zlecenie na sensory może wystawić również lekarz POZ. Nie jest to zwykła recepta jak na leki, tylko specjalne zlecenie na wyroby medyczne. Mój diabetolog już wcześniej wystawił mi informację dla lekarza POZ, żeby miał podkładkę. Choć i tak 2 razy w roku jestem u diabetologa.

 

FreeStyle Libre 2 – zasady refundacji

Aktualne wymagania NFZ do refundacji sensorów FreeStyle Libre 2 w Polsce, obowiązujące od 1 stycznia 2024 roku (i kontynuowane w 2025 roku), obejmują kilka grup pacjentów oraz określone warunki:

Kto może skorzystać z refundacji?

    • Dzieci od ukończenia 4. do 18. roku życia z cukrzycą typu 1 lub 3 (kod R.05.01.01):
      • Wymagana bardzo dobrze monitorowana glikemia, tj. przy co najmniej 8-krotnych pomiarach/skanach glikemii na dobę.
      • Odpłatność pacjenta: 20% (NFZ refunduje 80% kwoty 255 zł, czyli dopłata pacjenta wynosi 51 zł za sensor).
    • Osoby powyżej 18. roku życia z cukrzycą typu 1 albo 3, albo z innymi typami cukrzycy wymagającymi intensywnej insulinoterapii (min. 3 wstrzyknięcia insuliny dziennie) (kod R.05.02):
      • Odpłatność pacjenta: 30% (NFZ refunduje 70% kwoty 255 zł, czyli dopłata pacjenta wynosi 76,50 zł za sensor).
    • Kobiety w okresie ciąży i połogu z cukrzycą (kod R.05.01.02):
      • Niezależnie od tego, czy stosują insulinoterapię.
      • Odpłatność pacjenta: 30% (NFZ refunduje 70% kwoty 255 zł, czyli dopłata pacjenta wynosi 76,50 zł za sensor).
  • Osoby dorosłe z cukrzycą typu 1 albo 3 albo z innymi typami cukrzycy, posiadające orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności ze względu na stan wzroku, wymagające insulinoterapii (kod R.05.01.03):
    • Odpłatność pacjenta: 20% (NFZ refunduje 80% kwoty 255 zł, czyli dopłata pacjenta wynosi 51 zł za sensor).
  • Dorośli z hiperinsulinizmem wrodzonym lub glikogenozą (kod R.05.01.00):
    • Odpłatność pacjenta: 30% (NFZ refunduje 70% kwoty 255 zł, czyli dopłata pacjenta wynosi 76,50 zł za sensor).

Liczba refundowanych sensorów:

    • Maksymalnie 2 sensory miesięcznie, czyli do 13 sztuk w ciągu 6 kolejnych miesięcy kalendarzowych (maksymalnie 26 sensorów rocznie).
    • Jeden sensor FreeStyle Libre 2 działa przez 14 dni.

Sensory z refundacją NFZ

Gdy pierwszy raz zamawiałam sensory FSL2 z refundacją NFZ:
Zakup refundowanych sensorów
musiałam wypełnić bardzo szczegółowy formularz na stronie diabetyk24.pl.
Teraz jest już chyba trochę łatwiej. No i jest więcej firm kurierskich dostarczających przesyłki. Ponieważ DPD i FedEx ostatnio bardzo mi podpadły:
Przekierowanie przesyłki kurierskiej
zdecydowałam się na GLS:
Dobra firma kurierska
Tu akurat mam dobre oświadczenia. Całkiem niedawno zamawiałam sensor pełnopłatny, bezpośrednio z firmy Abott
Niestety, 2 rezonanse magnetyczne spowodowały, że dwukrotnie musiałam wyjąć działający sensor. No i zabrakło mi czasu, musiałam szybko kupić pełnopłatny. Od momentu złożenia zamówienia do momentu otrzymania przesyłki trwało to ok. 24 godzin. Korzystałam w dostawy GLS, bez problemu szybko i sprawnie przekierowałam do stojącego w pobliżu paczkomatu Orlen(współpracuje z GLS), wszystkie powiadomienia otrzymywałam na bieżąco.

Gdy na początku września miałam już nowe zlecenie na sensory refundowane, oczywiście również wybrałam GLS. Tym razem niestety trwało to nieco dłużej, ale w końcu przesyłka została wysłana. Postanowiłam ją również przekierować, ale tym razem okazało się, że nie mam takiej możliwości. Po wpisaniu numeru przesyłki na stronie śledzenia przesyłek – nie było opcji przekierowania. W dniu dostawy już od samego rana postanowiłam wyjaśnić sprawę i połączyłam się na chacie z doradcą GLS – to nie automat, po drugiej stronie był człowiek, widoczne było nawet imię i nazwisko bardzo miłej pani. No i dowiedziałam się, że niestety, to nie błąd systemu tylko nadawca nie wybrał opcji FlexDeliveryService i nie ma tu możliwości przekierowania. Zaproponowała mi jedyną możliwość, że sama ręcznie przekieruje paczkę, ale nie może do paczkomatu, jedynie do punków dostawy. Cóż, Żabkę tez mam blisko i chętnie skorzystałam.
Kilka godzin później trochę się zdenerwowałam, gdyż  otrzymałam SMS, że nie zastano mnie w domu i nastąpi próba ponownego doręczenia w następnym dniu. Numer telefonu kuriera był też w wiadomości, więc zadzwoniłam.  Zgłosił się od razu i uspokoił mnie, że wszystko w porządku, dostał wiadomość i zawiezie paczkę do Żabki, ale w systemie musiał tak zaznaczyć i stąd systemowy SMS. Rzeczywiście, niedługo potem dostałam kolejny SMS, że paczka jest do odbioru i podany PIN do odbioru.
Kolejny raz jestem zadowolona.

W tym wszystkim zastanawia mnie jednak ograniczenie stosowane przez nadawcę czyli sklep diabetyk24.pl.
Czy to dlatego, że to wyroby medyczne i to z refundacją? Jest to jakieś uzasadnienie, ale z drugiej strony – kto może sobie pozwolić na całodzienne siedzenie w domu i czekanie na kuriera? To już nie te czasy, a zamawiane w internecie przesyłki to już nasza codzienność. Chyba dobrze byłoby pomyśleć o urealnieniu sytuacji.

 

Rezonans magnetyczny i sensor

Byłam wczoraj na rezonansie głowy. Wiem już, jak to wygląda, w styczniu miałam rezonans kręgosłupa, więc się przygotowałam. Wprawdzie tym razem badanie było z kontrastem, ale jakoś nigdy nie miałam poważniejszych alergii, więc nie spodziewałam się niespodzianek. Tym bardziej, że miałam bardzo ładny wynik poziomu kreatyniny (badanie obowiązkowe) – świadczy o tym, że nerki pracują prawidłowo i poradzą sobie z wydaleniem kontrastu.

Oczywiście przygotowałam się – nic metalowego. Owszem, miałam jeszcze założony sensor FSL2, ale chciałam zdjąć go w ostatniej chwili. Zdziwiło mnie jednak to, że lekarka na jego widok zwróciła mi tylko uwagę, żeby sprawdzić sensor po badaniu. Czyli wygląda na to, że mogłam go zostawić?
Nie zdecydowałam się, zgodnie z zaleceniami producenta powinien być usunięty:
Freestyle Libre 2 podczas badania
Tym bardziej, że jedyna możliwość sprawdzenia go musiałaby ewentualnie polegać na tym, że porównuję jego odczyty z glukometrem. To jednak trochę bez sensu, zawsze trzymam się zasady, że niepewna informacja jest gorsza od braku informacji. Sensor zdjęłam, po powrocie do domu założyłam nowy. Owszem, było to po tygodniu, więc straciłam połowę czasu użytkowania. Pewnie skończy się to tym, że będę musiała dokupić jeden sensor już bez refundacji, ale jestem spokojniejsza.

Zaćma wtórna

Jakiś czas opisywałam tu swoje doświadczenia z zabiegiem zaćmy:
Zaćma
Ostatni zabieg był w listopadzie ubiegłego roku, a już niedługo potem okazało się, że właśnie w tym oku pojawiła się zaćma wtórna. Moja okulistka stwierdziła, że zdarza się to bardzo czesto, nie powodu do obaw, choć trzeba odczekać co najmniej pół roku od zabiegu.
Na kolejnej wizycie wystawiła mi skierowanie na laser YAG.

Zgłosiłam się do tej samej przychodni, gdzie usuwano mi zaćmę. Od momentu zarejestrowania się czekałam 3 tygodnie na wyznaczoną wizytę. Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale tu wymagane było skierowanie od okulisty, nie przewidywano już innej kwalifikacji tylko od razu zabieg.

Na początek zakroplono mi oko, żeby powiększyć źrenicę. Potem sam zabieg. Lekarka bardzo miła i kompetentna, tłumaczyła mi na czym polega zabieg i uspokajała, ze nie boli. Faktycznie, nie bolało, choć zbyt przyjemne to też nie było. Sam zabieg trwał około 15 minut, potem jeszcze chwilę rozmawiałyśmy, również o cukrzycy. Zaglądała też w komputerze do dokumentacji z ubiegłorocznej operacji zaćmy.
I na koniec zapisała mi krople Yellox do zakraplania przez 7 dni, z komentarzem, że pewnie brałam je po tamtym zabiegu. Cóż, nazwa mi nic nie mówiła, ale to nie jest stały lek, który używam na co dzień, więc się nie upierałam, że nie.
Receptę wykupiłam od razu po wyjściu, żeby już wieczorem zakroplić i wróciłam do domu.

A w domu sprawdziłam kartkę, na której lekarka zapisała mi dawkowanie i okazało się, że wpisała tylko 2 razy dziennie, przez 7 dni. Ile kropel? Zajrzałam do ulotki, żeby sprawdzić i od razu rzuciło mi się w oczy, że lek nie powinien być stosowany przez diabetyków. Zajrzałam do wcześniejszych dokumentów związanych z usuwaniem zaćmy i znalazłam szczegóły dawkowania kropli przed i po zabiegu. Owszem, Yełlox był na standardowej liście – przekreślony i z dopiskiem: dla diabetyków Navenac.
Cóż, wygląda na to, że lekarka zapomniała o tym? Może na co dzień ma zadziej do czynienia z diabetykami? Nie wiem. Dziś rano pobiegłam do mojej przychodni POZ (i bliżej i łatwiej się dostać do lekarza) i wytłumaczyłam i poprosiłam o receptę na Navenac. Wykupiłam nowe krople i od razu zakropliłam.

Teraz tylko szkoda mi tylko tych kropli Yellox. Pal diabli pieniądze (choć też szkoda), ale jakoś żal mi wyrzucać dobre (choć nie dla mnie) lekarstwo.  Opakowanie jest rozerwane – wyciągałam ulotkę informacyjną, same krople nietknięte.
Nie mam pomysłu, co z nimi zrobić?


Zasada 15 na 15

W poprzedniej notce zachęcałam do wzięcia udziału w webinarze Lato diabetyka. Dla mnie był to już kolejny webinar, z każdego wyniosłam coś dla siebie. Tym razem również i to pomimo tego, że nie wybieram się na żadne zagraniczne wojaże i mało interesują mnie procedury przewozu różnych niezbędnych diabetykom akcesoriów (dla zainteresowanych to na pewno bardzo ważne) .
W trakcie webinaru padły jednak słowa o zasadzie 15 na 15 przy hipoglikemii czyli 15g węglowodanów co 15 minut. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, więc później, już po webinarze, zaczęłam szukać w sieci i faktycznie znalazłam.

Zasada 15 na 15 polega na:

  • 15 gramów węglowodanów: Gdy poziom cukru we krwi spadnie poniżej 70 mg/dL (3.9 mmol/L) lub gdy występują objawy hipoglikemii, należy spożyć 15 gramów szybko działających węglowodanów. Przykłady takich węglowodanów to:
      • Glukoza w tabletkach (zwykle 3-4 tabletki)
      • Pół szklanki (około 120 ml) soku owocowego (np. jabłkowego, pomarańczowego)
      • Pół szklanki napoju gazowanego (nie dietetycznego)
      • Łyżka stołowa miodu lub syropu klonowego
      • Kilka landrynek
  • 15 minut odczekania i ponowny pomiar: Po spożyciu węglowodanów należy odczekać 15 minut, a następnie ponownie zmierzyć poziom cukru we krwi.
    Powtórzenie w razie potrzeby: Jeśli po 15 minutach poziom cukru nadal jest niski (poniżej 70 mg/dL lub objawy utrzymują się), należy powtórzyć spożycie kolejnych 15 gramów węglowodanów i ponownie odczekać 15 minut, a następnie zmierzyć cukier. Należy powtarzać ten proces, aż poziom cukru wróci do normy.

Moim zdaniem, jest to całkiem rozsądne. Mam silny lęk przed hipoglikemią i gdy nagle zaczyna mi spadać cukier, wpadam wręcz w panikę i gwałtownie rzucam się na coś słodkiego. Tak, wiem, że musi to chwilę potrwać, zanim zobaczę efekty, ale racjonalne myślenie mam w takich chwilach wręcz wyłączone.
I doprowadzam do bardzo wysokiego wzrostu glikemii.

Na szczęście teraz mam sensor FreeStyle Libre 2 i jest zdecydowanie łatwiej. Na bieżąco, co minutę widzę co się dzieje. To z pewnością korzystnie wpływa na nerwy i pozwala na podjęcie bardziej skutecznych działań, bez przesady w drugą stronę.

Lato diabetyka

Początek lata to dobry czas na to, żeby sprawdzić, jak radzić sobie z cukrzycą w czasie letniego wypoczynku. A ponieważ firma Abott organizuje kolejny webinar na ten temat – warto się zapisać.
Link do zapisania się jest tu:

Jak zarządzać SAMOopieką w cukrzycy w okresie letnim i wakacyjnym

Termin: czwartek 10 lipca godz.19:00 – 20:00.
Webinar jest oczywiście całkowicie bezpłatny.

Nie zapominaj o wodzie

Zanim zdiagnozowano u mnie cukrzycę, bardzo dużo piłam. Owszem, wodę mineralną, ale również różne słodkie napoje gazowane. Efekt był prosty – i w dzień i w nocy ciągle biegałam do toalety i ciągle chciało mi się pić…

Gdy wylądowałam w szpitalu i dowiedziałam się o cukrzycy, zdecydowanie zmieniłam swój życia i oczywiście dietę. Kontroluję poziom glukozy, wszystko co jem – przeliczam na wymienniki węglowodowanowe, jestem na insulinie. Owszem, całkiem często zdarza mi się, że niestety poziom cukru jest trochę za wysoki, ale jakoś staram się to opanować. Generalnie jednak zauważyłam, że rzadko chce mi się pić. Piję bardziej z rozsądku niż z poczucia pragnienia. Muszę się pilnować, już kiedyś diabetolog zwracał mi na to uwagę. Im mniej się pije, tym bardziej gęstnieje krew, a tym samym wzrasta poziom cukru we krwi. No więc staram się pamiętać o piciu – preferuję gazowaną wodę mineralną. No i oczywiście kawę – od zawsze piję czarną bez cukru.

Mamy początek lata. Przed nami fala upałów. Warto o tym pamiętać, żeby pić odpowiednią ilość płynów.
A tu trochę teorii:

Picie dużej ilości płynów, zwłaszcza wody, jest niezwykle ważne dla osób z cukrzycą typu 1. Wynika to z kilku kluczowych powodów:

  1. Zapobieganie odwodnieniu w wyniku hiperglikemii: Wysoki poziom cukru we krwi (hiperglikemia) jest charakterystyczny dla cukrzycy. Gdy poziom glukozy jest zbyt wysoki, nerki próbują usunąć nadmiar cukru z organizmu poprzez mocz. Wraz z glukozą wydalana jest również duża ilość wody, co prowadzi do zwiększonej diurezy (częstszego oddawania moczu) i, w konsekwencji, do odwodnienia. Prawidłowe nawodnienie pomaga uzupełnić utracone płyny.
  2. Utrzymanie prawidłowej funkcji nerek: Nerki odgrywają kluczową rolę w filtrowaniu krwi i usuwaniu produktów przemiany materii. Odpowiednie nawodnienie wspomaga ich pracę, co jest szczególnie ważne dla osób z cukrzycą, ponieważ długotrwała hiperglikemia może prowadzić do powikłań nerkowych (nefropatii cukrzycowej).
  3. Wspomaganie metabolizmu: Woda jest niezbędna do prawidłowego przebiegu wielu procesów metabolicznych w organizmie, w tym tych związanych z przetwarzaniem glukozy.
  4. Zmniejszenie ryzyka powikłań: Odwodnienie może nasilać hiperglikemię, tworząc błędne koło. Może również przyczynić się do rozwoju poważniejszych powikłań, takich jak cukrzycowa kwasica ketonowa, która jest stanem zagrożenia życia. Objawy odwodnienia, takie jak suchość w ustach, zmniejszona elastyczność skóry, czy zmęczenie, mogą być mylone z objawami wysokiego cukru, dlatego regularne picie jest kluczowe dla uniknięcia pomyłek i szybkiej interwencji.
  5. Ogólne dobre samopoczucie: Woda wpływa na wiele aspektów zdrowia, w tym na regulację temperatury ciała, transport składników odżywczych, usuwanie toksyn, a także na poziom energii i funkcje poznawcze. Odpowiednie nawodnienie poprawia ogólne samopoczucie i kondycję fizyczną.

Ile pić?

Dokładne zapotrzebowanie na płyny jest indywidualne i zależy od wielu czynników, takich jak wiek, płeć, poziom aktywności fizycznej, temperatura otoczenia czy ogólny stan zdrowia. Ogólnie zaleca się, aby osoby dorosłe piły co najmniej 8 szklanek wody dziennie. Jednak osoby z cukrzycą, zwłaszcza w okresach podwyższonego poziomu glukozy, mogą potrzebować więcej płynów.

Czym pić?

  • Woda jest najlepszym wyborem.
  • Można pić herbaty ziołowe, kawę bez cukru (z umiarem).
  • Należy unikać napojów słodzonych cukrem, soków owocowych (nawet tych „naturalnych” bez dodatku cukru, ze względu na naturalnie występujące cukry), napojów energetycznych i napojów gazowanych, ponieważ mogą one gwałtownie podnosić poziom glukozy we krwi.

Jak monitorować nawodnienie?

Najprostszym sposobem kontroli stanu nawodnienia organizmu jest obserwacja zabarwienia i ilości oddawanego moczu. Mocz powinien mieć barwę słomkową. Ciemniejszy, przypominający sok jabłkowy, świadczy o zbyt małej podaży płynów i odwodnieniu.

Zawsze warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem w celu ustalenia indywidualnych zaleceń dotyczących nawodnienia.


Ozempic

Byłam dziś u dermatologa i w trakcie rozmowy zdziwił się, dlaczego nie stosuję Ozempicu. Dopytywał też o jakieś leki doustne na cukrzycę. A ja biorę tylko insuliny: Tresibę i Liprolog i nic poza tym. Cóż, chyba się trochę z nim nie dogadałam i może źle mu wytłumaczyłam, że mam cukrzycę typu 1, a nie 2? Choć czytał skierowanie, na którym też był opis.
Wierzę mojemu diabetologowi i przyjętej przez niego metodzie leczenia, a o Ozempicu nigdy nie było mowy. Owszem, wiem, że to ostatnio bardzo modny lek, ale wydawało mi się, że raczej nie dla mnie. Na wszelki wypadek jednak poszperałam trochę i znalazłam takie wyjaśnienie.

Lek Ozempic (semaglutyd) jest oficjalnie zatwierdzony i stosowany w leczeniu cukrzycy typu 2.

Nie jest przeznaczony do stosowania w cukrzycy typu 1.

W cukrzycy typu 1 organizm nie wytwarza insuliny, a Ozempic działa poprzez stymulowanie produkcji insuliny w obecności glukozy (co jest niemożliwe w cukrzycy typu 1) oraz spowalnianie opróżniania żołądka i zmniejszanie apetytu. Osoby z cukrzycą typu 1 nadal wymagają insulinoterapii jako podstawowego leczenia.

Chociaż istnieją badania sugerujące potencjalne korzyści semaglutydu u osób z cukrzycą typu 1 (np. poprawa kontroli glikemii, redukcja masy ciała i zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę), Ozempic nie jest obecnie zatwierdzony do tego zastosowania. Stosowanie go w cukrzycy typu 1 poza badaniami klinicznymi jest traktowane jako „off-label” i powinno odbywać się wyłącznie pod ścisłą kontrolą lekarza.

Cóż, wygląda na to, że doszło do nieporozumienia. To lekarza, u którego byłam trochę przypadkowo, po poradę w jednej sprawie. Tu akurat chyba dobrze mi poradził, zapisał mi leki i póki co – nie wybieram się na kolejną wizytę, ale nie wiem czy na wszelki wypadek jednak nie powinnam sprawdzić, czy na pewno mogę to stosować?
Generalnie mam zasadę, że informuję mojego lekarza POZ o wszystkich zaleceniach lekarzy specjalistów i przepisanych lekach. Tak na wszelki wypadek, żeby nic mi się nie zdublowało, albo nie stworzyło jakiejś mieszanki wybuchowej.

Rwa kulszowa

Dopadła mnie ostatnio rwa kulszowa – nawet nie wiedziałam, co to jest. Wprawdzie w wyniku badania MRI wyszły mi jakieś problemy z kręgosłupem, w tym jakieś stare złamanie jednego z kręgów, ale nie odczuwałam większych problemów. Jak się okazało – do czasu. Musiałam poszukać coś więcej na ten temat.

Rwa kulszowa, inaczej ischialgia, to zespół objawów związanych z uciskiem na nerw kulszowy lub korzenie nerwowe tworzące ten nerw. Nerw kulszowy jest najdłuższym i najgrubszym nerwem w ciele człowieka, biegnącym od dolnej części kręgosłupa przez pośladki i tylną część nogi aż do stopy.
Głównym objawem rwy kulszowej jest silny, promieniujący ból, który zwykle zaczyna się w dolnej części pleców lub pośladku i może rozciągać się wzdłuż uda, łydki aż do stopy i palców. Ból ten może mieć charakter rwący, piekący, kłujący lub przeszywający.
Inne objawy, które mogą towarzyszyć rwie kulszowej to:

    • Drętwienie lub mrowienie w nodze lub stopie
    • Osłabienie mięśni nogi lub stopy
    • Zaburzenia czucia
    • Czasami, w ciężkich przypadkach, problemy z kontrolą pęcherza lub jelit

Najczęstsze przyczyny rwy kulszowej to:

    • Przepuklina dysku międzykręgowego
    • Zwężenie kanału kręgowego (stenoza lędźwiowa)
    • Zespół mięśnia gruszkowatego
    • Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa

Leczenie rwy kulszowej zależy od przyczyny i nasilenia objawów. W wielu przypadkach pomaga leczenie zachowawcze, takie jak odpoczynek, leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, fizjoterapia i ćwiczenia. W niektórych sytuacjach konieczne może być leczenie operacyjne.

U mnie wyglądało to kiepsko. Przede wszystkim okropny ból  z prawej strony – od kręgosłupa aż do kostki. Budził mnie w nocy, rano wstawałam z bólem. W ciągu dnia też często mnie dopadał. Co gorsza leki przeciwbólowe działały tylko przez chwilę, potem wracało. Owszem, dostałam skierowanie na rehabilitację, ale termin wypada dopiero za kilka dni, muszę czekać.
A leki? Cóż, nawet Nimesil tylko łagodził, a nie niwelował. Męczyłam się tak prawie 3 tygodnie, dopóki lekarka nie zapisała mi nowego leku przeciwbólowego – Olfen. Efekt był naprawdę piorunujący – po 2 dniach praktycznie przestało boleć. Mam zapas leku na miesiąc, ale już teraz powoli zaczynam ograniczać i zamiast 2 tabletek dziennie – biorę tylko jedną. Pomaga.
W tym wszystkim najgorsze jest tylko to, że strasznie wariuje mi cukier: albo bardzo wysoki albo bardzo niski. Nie wiem, czy to przez stres spowodowany bólem czy przez leki?