Darmowy ebook czyli to, co drobnym druczkiem

Kilka dni temu dostałam maila. W tytule:

Darmowa książka z przepisami dla cukrzyków 💥ODBIERZ💥

Mój program antywirusowy oflagował tego maila jako SPAM, choć czasami zdarza się, że jest nadgorliwy. Mail dotarł na jedną z moich skrzynek pocztowych, akurat niezwiązaną z moimi blogami, więc jest to jeden z maili, które trafiają na nasze skrzynki w celach reklamowych. Ta skrzynka akurat jest darmowa, więc kiedyś tam pewnie kliknęłam zgodna otrzymywanie różnych reklam. Tu akurat strzał być dość celny, gdyż kto nie chciałby Lepszego życia z cukrzycą?
A skoro za darmo – to może warto pobrać i poczytać? Tym bardziej, że opis wygląda naprawdę zachęcająco:

Przybliżyć poziom cukru na stałe do wartości 100 mg/dl i schudnąć 2,6 kg już w trakcie pierwszych dni stosowania
Przyspieszyć metabolizm i zmniejszyć insulinooporność nawet o 60%
Usunąć złogi i toksyny z nerek, wątroby i trzustki
Spalić nadmierną tkankę tłuszczową i wyregulować stężenie glukozy we krwi
Zwiększyć wchłanianie cukru i zredukować ryzyko zawału serca nawet 3 krotnie

Trzeba się pospieszyć – do dyspozycji jest tylko 100 ebooków do pobrania. Może zadziałać, nie każdy doczyta do końca, że to prenumerata i tylko pierwszy numer jest bezpłatny. Choć oczywiście można zrezygnować w ciągu 14 dni – nie trzeba za nic płacić ani odsyłać.

Ja sprawdziłam jeszcze stopkę tego maila -został wysłany na zlecenie pewnego wydawnictwa, którego nazwa nie jest mi obca. Sama nie mam z nim żadnych doświadczeń, ale na na Goldenline jest cały bardzo szeroko rozbudowany wątek na jego temat. Dotyczy różnych ebooków, pism papierowych, ale w sumie wszyscy ostrzegają. Pobranie takiego pierwszego darmowego egzemplarza oznacza, że naprawdę szybko trzeba zrezygnować z prenumeraty, gdyż może skończyć się co najmniej roczną prenumeratą i to wcale nie taką tanią. A po zawarciu takiej umowy bardzo trudno się już z tego wyplątać. Tym bardziej, że formalnie wszystko jest legalnie.

A tu kilka pozycji książek GW Helion (sprawdzonego), za które wprawdzie trzeba zapłacić, ale tylko raz, bez żadnych zobowiązań na przyszłość. W formie ebooków, ale to żadna przeszkoda. Nie mam czytnika, książki pobieram w formie PDF i odczytuję na komputerze.

 

 

Zaćma

Narzekanie na ochronę zdrowia stało się już naszą codziennością: długie oczekiwanie na termin wizyty u specjalisty, na niektóre badania, zabiegi i operacje. Tym razem jednak chciałabym pochwalić system – szybko, sprawnie i skutecznie. W sierpniu br. dostałam od mojej okulistki skierowanie na zabieg usunięcia zaćmy w prawym oku. Poleciła mi też od razu przychodnię, gdzie najlepiej to zrobić.  To tzw. klinika jednego dnia. Zadzwoniłam i dostałam termin na wizytę kwalifikacyjną -po tygodniu. Zgłosiłam się, najpierw badanie wstępne u pielęgniarki, następnie lekarka. Bardzo miło, sprawnie i w życzliwej atmosferze. Lekarka dokładnie wytłumaczyła mi, jak wygląda zabieg. Biorąc pod uwagę, że do tej pory nigdy nie próbowałam nawet założyć szkieł kontaktowych, a samo usuwane zaćmy jest wykonywane przy znieczuleniu miejscowym – dużo mi to pomogło. Dostałam od razu skierowanie na badania krwi i EKG, receptę na krople do oczu (do stosowania przed i po zabiegu) oraz dokładny opis i zalecenia przed i po zabiegu. I numer telefonu, pod który mogę zadzwonić, gdyby pojawiły się jakieś pytania.
Termin zabiegu – 2 tygodnie później.

Oczywiście, bałam się i to bardzo. Na szczęście trafiłam na sympatyczne pielęgniarki, które mierząc mi ciśnienie, zakładając wenflon czy zakraplając oczy – naprawdę działały kojąco. Podobnie było na sali operacyjnej – tu pani doktor przez cały czas tłumaczyła, co robi i bardzo sympatycznie zagadywała. I rzeczywiście – naprawdę nic nie bolało, nie było żadnego dyskomfortu.
Zabieg trwał ok.15  minut, godzinę później mogłam już iść do domu.

Tydzień później pierwsza kontrola, po 2 tygodniach kolejna. Na tej drugiej od razu wyznaczono termin zabiegu n drugie oko. Wprawdzie tu zaćma nie była tak duża, ale różnica w widzeniu pomiędzy jednym i drugim okiem była za duża – to tzw.różnowzroczność.
Zabieg miałam 3 dni temu – też wszystko poszło sprawnie. Za kilka dni mam pierwsza kontrolę. Teraz pilnuję się, żeby nic nie dźwigać, nie pochylać zbytnio, nie podnosić ciśnienia. No i zakraplam oczy – w sumie 11 razy dziennie, 3 różne rodzaje kropelek.

Cieszę się, że już mam to za sobą. Odłożyłam okulary.
I jestem naprawdę pełna uznania dla personelu kliniki – świetna organizacja pracy, a przede wszystkim dbanie o pacjenta. Super!

A jeśli ktoś jest z Gdańska lub okolic – to jest to Nadmorskie Centrum Medyczne w Gdańsku, ul.Polanki 7.

Dbamy o wzrok

Dbanie o wzrok jest bardzo ważnym elementem życia i to nie tylko diabetyków.  Przy cukrzycy problem jest szczególnie ważny.
Od momentu, gdy dowiedziałam się o cukrzycy, regularnie odwiedzam okulistę. Okulary noszę już od dawna, mam szkła progresywne, więc cały czas mam je na nosie. Do tej pory w zasadzie wszystko było w porządku, ale gdzieś na początku tego roku wyraźnie poczułam, że coraz gorzej widzę. Okulistka stwierdziła, że mam początki zaćmy, zapisała mi kropelki, a ja zaczęłam się przymierzać do zmiany okularów. Wymieniłam je w maju, wydałam sporo pieniędzy, choć właściwie po badaniu wzroku okazało się, że nie potrzebuję dużo większych szkieł, problemem jest zaćma.

W sierpniu, na kolejnej wizycie u okulistki, potwierdziło się – na jedno oko miałam już ograniczoną widoczność o 80%, na drugie – ok.30%. Od razu dostałam skierowanie na zabieg.
Mamy połowę listopada, jestem już po dwóch zabiegach i odzwyczajam się od sięgania ręką po okulary – już nie są mi potrzebne. Czekam jeszcze na ustabilizowanie wzroku i pod choinkę ewentualnie kupię sobie okulary do czytania. Choć póki co – właściwie nie potrzebuję ich, mam tylko problem z bardzo drobnym druczkiem. No i jestem w szoku, że tak szybko i sprawnie można to zrobić. Wszystko na NFZ, za nic nie płaciłam.
A sam zabieg usuwania zaćmy – to temat następnej notki:
Zaćma